top_flower2.png

 

Drawa-program spływu tygodniowego

Drawa z Korytnicą i Głęboką - program spływu 9-dniowego >>>

Dzień pierwszy

Gudowo nad jez. Lubie

Przyjazd Uczestników do Gudowa. Jest to mała letniskowa wioska w sercu Pojezierza Drawskiego kilka kilometrów od Drawska Pomorskiego. W drodze na camping wskazane zaopatrzenie w kiełbaski, ziemniaki, jabłka czy kto co lubi piec na ognisku + napoje integracyjne. Na terenie campingu znajduje się piaszczysta plaża z pomostem, jest boisko do siatkówki i knajpka ;-). W wiosce są dobrze zaopatrzone sklepy spożywcze. Na biwaku mamy już opłacone prysznice, więc można się odświeżyć po podróży. O godz. 19.30 "oficjalne" powitanie Uczestników, sprawy organizacyjne i wieczorne ognisko.

 

 

Dzień drugi

jez. Lubie - Karwice
długość odcinka ok.8 km

Sugerujemy wstać przed południem (powoli i delikatnie podnosimy głowy po imprezie integracyjnej). Gdy słońce będzie w zenicie, czyli nie za wcześnie wydajemy sprzęt, czyli niezawodne kajaki polietylenowe, nowoczesne polietylenowe wiosełka i wygodne kamizelki kajakowe plus pojemniki hermetyczne. Warto jeszcze uzupełnić zapasy jedzenia i napitków rąbiąc zakupy w pobliskim sklepie. Ok godz. 14.00 zwijamy obóz, bagaże zostają załadowane do busa i specjalnej oplandekowanej przyczepy a przy brzegu odbędzie się krótkie szkolenie kajakowe gdzie poznamy zasady bezpieczeństwa + kilka przypowieści z obrazkami o technice pływania kajakiem (generalnie, słuchajcie: do przodu!). Potem możemy już wypłynąć na szerokie wody pięknego jez. Lubie. Etap jest wybitnie rekreacyjny "na rozpływanie"-w czasie płynięcia Kadra będzie pomagała Wam opanować wyrywne kajaki co na pewno każdemu szybko się uda bo nie jest to nic trudnego. Po drodze mijamy "zamknięty" ośrodek wojskowy w Karwicach będący miejscem słynnego "obiadu drawskiego". Wkrótce przypływamy na leśny biwak położony uroczo nad brzegiem jeziora. Rozbijamy obóz, po czym warto wybrać się na jagody, których w tej okolicy jest naprawdę dużo. Wieczorem ognisko, czyli integrujemy się!

 

Dzień trzeci

Karwice - jez. Wiry i przewózka przez poligony
długość odcinka ok.15 km

Zaliczamy jeden z najpiękniejszych odcinków rzeki - płyniemy coraz szybszym nurtem wśród wspaniałych lasów Puszczy Drawskiej. Pojawiają się pierwsze płytkie bystrza - przedsmak emocji, które czekają na nas w parku narodowym. Woda jest krystalicznie czysta, więc na pewno zatrzymamy się na kąpiel. Dość silny nurt nie pozwoli nam się zbytnio zmęczyć wiosłowaniem. Na końcu etapu czeka na nas jeziorko a za nim most z dość jednoznacznym napisem "Teren poligonów, wstęp grozi śmiercią". To właśnie tutaj rozciągają się jedne z największych poligonów  w Europie- słynne poligony drawskie. W związku z powyższym dokonujemy przegrupowania i ewakuacji (lub jak kto woli wycofujemy się na z góry upatrzone pozycje)). W praktyce wygląda to tak, że wsiadamy do autobusu, który przewozi nas za teren poligonów na biwak Karpik, po drodze mamy przystanek w Kaliszu Pomorskim gdzie można zrobić zakupy i zjeść jakiegoś fast fooda w barze. Camping Karpik to świetne miejsce schowane w lasach, z jednej strony mamy rzekę, z drugiej małe jeziorko z kąpieliskiem, wędkarze mogą "bawić się" na stawach hodowlanych ,a reszta ekipy ma do dyspozycji boisko do siatki i badmintona lub wyprawę w otaczające biwak lasy w poszukiwaniu grzybów, malin czy też bardzo licznych tu jeżyn... Na biwaku są prysznice i specjalny wigwam w którym można imprezować "pod dachem" nie tylko przy dźwiękach gitar. Wieczorem ognisko wraz z konkursem piosenki żołnierskiej ;-))

 

Dzień czwarty

 Camping Karpik - Drawno i  impreza paintballowa
długość odcinka - ok. 13 km

Tradycyjnie już impreza na Karpiku przeciąga się do późnych godzin nocno-porannych, więc zapewne nie wstaniemy za szybko. Godziny przedpołudniowe to dla jednych czas leniuchowania i zupełnego relaksu na słonku, dla innych dzień z podniesionym poziomem adrenaliny za sprawą wojen i potyczek paintballowych, które  rozegramy w pobliskim lesie. Na naszym biwaku mamy też znakomite miejsce do rzecznych kąpieli. Wczesnym popołudniem wypłyniemy na szlak - etap jest wybitnie rekreacyjny, niesieni prądem rzeki meandrujemy wśród lasów i łąk, raz czy dwa trzeba tylko ominąć jakieś zalegające w wodzie drzewko - nabieramy sił potrzebnych przy przeprawie przez Drawieński Park Narodowy. Ok 17.00 - dopływamy na biwaczek - chętni mogą udać się na spacer do pobliskiego Drawna zwiedzić ruiny zamku z początku XIV wieku ,a potem obrać kierunek "zwiedzania" na liczne kafejki i inne lokale rozrywkowe...W poprzednich sezonach utrwalił się zwyczaj zamawiania pysznej lokalnej pizzy z dostawą na sam biwak a wieczorkiem organizowaliśmy wymarsz na imprezę do lokalu gdzie mieliśmy wyłączną rezerwację parkietu;)

 

Dzień piąty

 Drawno - Bogdanka
długość odcinka - ok. 25 km

"Próba sił" - do biwaku Bogdanka jest 25 km, więc wstajemy wcześniej - 8.00 - 8.30.
Następnie odbędzie się specjalna "odprawa" przed wpłynięciem na "dziką" Drawę DPN-u. Ok. 10.00 jesteśmy już na wodzie i wpływamy na teren jednego z najdzikszych i najpiękniejszych zakątków Europy - Drawieńskiego Parku Narodowego. Rzeka płynie tu szybko w wąskiej i wysokiej na 30 metrów dolinie; w nurcie zalegają liczne drzewa i głazy - odcinek stanowi prawdziwą "próbę sił" z dziką przyrodą i dostarcza naprawdę niezapomnianych wrażeń!!!
W godzinach popołudniowych zwycięsko docieramy na piękny leśny biwak znajdujący się w widłach Drawy i Korytnicy w samym sercu DPN-u, rozbijamy obóz, a w międzyczasie powinien pojawić się "leśny trabant", z którego możemy nabyć pyszne ciasto domowej roboty (często jeszcze cieplutkie) ,a także pierogi i inne smakołyki. Potem już tylko gry i zabawy (mecze w siatkówkę) lub wycieczki po dzikiej okolicy (np. do naturalnego spa, ale to niespodzianka-kto przyjedzie i skorzysta poczuje się jak nowo narodzony!).
Wieczorem ognisko zapewne w towarzystwie spływowiczów z innych ekip...

 

Dzień szósty

Bogdanka - Stare Osieczno.
długość odcinka - ok. 24 km

Jak to w parku narodowym budzi nas śpiew ptaków, plusk rzeki...lub chrapanie z namiotu obok:) Rano polecamy ożywczą kąpiel w rzece lub krótką wycieczkę do naturalnego spa. Potem można odbyć także krótką wycieczkę krajoznawczą po parku narodowym-to dla tych co wstają wcześniej. Ok. godz. 11.00 wypływamy na kolejny etap po Drawieńskim Parku Narodowym - nurt nadal szybki jednak koryto rzeki jest już szersze i nie ma tylu powalonych drzew. Rzeka niesie dosyć mocno, więc jak widać na zdjęciu obok wskazane jest robienie tzw. tratwy i swobodne spływanie... Jednak w pewnej chwili nurt ustaje a rzekę przegradza  elektrownia Kamienna stanowiąca światowy unikat w dziedzinie techniki. Elektrownia powstała w 1899 r. jako jedna z pierwszych na świecie. W planie mamy zwiedzanie obiektu elektrowni a nawet samej sterowni, w której zachowały się w pełnej sprawności technicznej urządzenia sprzed 100 lat. Po wizycie w elektrowni dopływamy do Starego Osieczna i tam też biwakujemy. Z okazji ostatniego etapu wskazane pławienie Komandora i przygotowania do ostatniej imprezy.. Wieczorem pożegnalne ognisko - może Komandor uwarzy grzańca??

 

Dzień siódmy

Stare Osieczno

Rano chętni mogą udać się na wycieczkę w poszukiwaniu pozostałości umocnień Wału Pomorskiego. Znajdują się tutaj największe bunkry jakie wchodziły w skład tej potężnej linii umocnień.
Nasz spływ powoli się kończy, o godz. 11.00 nastąpi oficjalne zakończenie imprezy, ale można kontynuować gry i zabawy już we własnym zakresie. Po powrocie na pewno będzie co wspominać i opowiadać podczas długich, zimowych wieczorów ;-))

Spływy kajakowe z Mati nie mogą być przecież nudne!;)

 

 

UWAGA: rozkład godzinowy dnia podany jest orientacyjnie i może zmieniać się w zależności od pogody i sił witalnych Uczestników:) Czasy przypłynięcia na biwak uwzględniają przerwy przeznaczone na kąpiele, zwiedzanie ciekawych miejsc, drobne zakupy w mijanych miastach itp.

 

<< Powrót do strony - Drawa