top_flower.png

 

 

Relacja ze spływu w długi weekend Bożego Ciała - Górna Drawa 2009

 
 
Tą imprezę będziemy długo pamiętali-cały długi weekend lało i wiało (a nie zapowiadało się jak widać na zdjęciu), mimo to wszystkie zaplanowane etapy zostały zrealizowane i to praktycznie w pełnym składzie! Cała kajakowa ekipa okazała się twardzielami nastawionymi na dobrą zabawę mimo przeciwności pogodowych, które dla wielu osób stanowiły dodatkową atrakcję-szczególnie sztorm i wielkie fale na jez. Drawskim.
 
 
Jak zwykle na bazę wypadową wyszukaliśmy malownicze miejsce z dala od cywilizacji-tym razem był to camping na jednym z półwyspów jeziora Drawskiego - mieliśmy zarezerwowany cały pierwszy szereg domków wzdłuż jeziora i pole namiotowe. Jako, że ośrodek był w centrum naszych etapów kajakowych mogliśmy szybko dotrzeć autokarem po poszczególnych etapach spływu do swoich domków i przesuszyć rzeczy.
 
 
Rano tak wiało, że musieliśmy wysłać zwiad kadry i ustalić optymalną trasę przepłynięcia przez Drawskie do ujścia Drawy z jeziora. Płyneli  "z wiatrem", ale żeby wrócić trzeba było pokonać duże fale i ekipa wróciła przemoczona do suchej nitki, jednak z gotowym planem.. 
 
 
O planowanej godzinie wypłynięcia zaczęli zjawiać się pierwsi odważni, chociaż niektórzy początkowo z niedowierzaniem wyglądali z domków bo wiało niemiłosiernie...
 
 
Z czasem na plaży zaczęło się zapełniać
 
 
aż nadszedł czas na rozgrzewkę
 
 
a potem zejście na rozkołysane wody jeziora Drawskiego
 
 
a nie było wcale łatwo wsiąść do tańczącego na falach kajaka
 
 
Pierwsza grupa uderzeniowa wyrusza na szlak
 
 
i bez strat, chociaż nie bez trudu dotarła do przyczółka w trzcinach za wyspą-dalej było już dużo łatwiej
 
 
 
w wyprawie wzięli udział nawet najmłodsi uczestnicy i dzielnie przepłynęli jezioro
 
 
Udało się! dotarliśmy do magicznego znaku w miejscu ujścia Drawy z jeziora Drawskiego-dalej popłyniemy już rzeką
 

 
co wcale nie znaczy, że będzie nudno-na początek kilka zwalonych w wodę drzewek
 
 
a potem następne..ale za to słoneczko wyszło  
 

 
i w słońcu udało się zakończyć etap...
 
ZAPRASZAMY ZA ROK!