top_flower2.png

 

Majówka 2008 - relacja ze spływu

W zeszłym roku pogoda nie była dla nas jakoś wielce łaskawa, ale dawaliśmy radę-w końcu to pierwsza taka impreza po zimowej przerwie, więc pogoda nie była tu najważniejsza...

Od wczesnego rana ze wszech stron zjeżdżała się kadra i uczestnicy. Kajaczki już czekały w gotowości

Przybywający samochodami nie mogli nie zauważyć naszego biwaku
Pierwszego dnia na nadmiar słońca nie narzekaliśmy, więc i rozgrzewka przed pierwszym etapem była konieczna
Zaraz po wypłynięciu wyszło słoneczko a na łąke wyszły koniki...
...a nasz specjalny mati-krążownik podążał z grillem na jezioro Drawskie-ponieważ waży prawie 100 kilogramów musi precyzyjnie omijać zwalone w rzekę drzewa-przenoski raczej nie wchodzą w grę:)
Grill został rozpalony i wkrótce po kiełbaski podpływały kolejne kajaki-mimo dużej wydajności ekipy pieczącej oraz stanowiska musztardowo-ketchupowego zrobił się niezły zator..
..a z góry spoglądały na nas zazdrosne kormorany
Kolejny etap wyprawy to największa wyspa na jez. Drawskim- Bielawa, po drodze bezczelnie zaatakował nas deszcz, więc po dopłynięciu wszyscy szybko zgromadzili się przy ognisku
Niektórzy suszyli mokre tyłki, inni nie przejmowali się aurą i jak gdyby nigdy nic paradowali w bahamach
Na szczęście następnego dnia wyszło słoneczko
i można było popłynąć oglądać zabytkowy młyn w Głęboczku
Na słonko wyszły (tzn. zeszły z drzew) nawet bardzo rzadkie i chronione rzekotki drzewne i przechadzały się po firmowych workach kajakowych
Korzystając z ładnej pogody chłopcy postanowili pobiegać trochę po lesie i postrzelać kolorowymi kulkami
No a wieczorem w pięknych okolicznościach przyrody jak zwykle ognisko, wino (lub inne trunki) i śpiew
ZAPRASZAMY NA NASTĘPNĄ MATI-MAJÓWKĘ !